Ten argument opiera się na założeniu, że jeśli klimat wcześniej zmieniał się naturalnie, to obecna zmiana klimatu też musi być naturalna. Oczywisty błąd w tym rozumowaniu polega na tym, że główne czynniki zmieniające klimat w średniowieczu (np. zmiany mocy Słońca) nie mogą powodować globalnego ocieplenia teraz. Więcej o argumencie "Klimat zmieniał się wcześniej...
Czy Grenlandia rzeczywiście była zielona?
Grenlandzka pokrywa lodowa ma co najmniej 400 000 do 800 000 lat. Z pewnością była i miała się dobrze, gdy nadano nazwę wyspie około 1000 lat temu. Skąd więc wzięła się zieleń w jej nazwie? Według Wikipedii legenda mówi, że była to dobra strategia promocyjna Eryka Rudego, który chciał w ten sposób przyciągnąć więcej osadników. Być może jest to przekształcenie Engronelant albo Gruntland. Przede wszystkim, chociaż zawsze była tam czapa lodowa, prawdopodobnie Grenlandia była nieco cieplejsza w okresie średniowiecza, a jej część była zielona. Ponownie, patrz "Klimat zmieniał się wcześniej".
Dawne DNA z Grenlandii
Warto przeczytać, co naprawdę mówią autorzy o swojej pracy. Łączy ona dawne ocieplenie z naturalnymi zmianami orbity Ziemi - stopnia nachylenia w stosunku do Słońca. Martin Sharp zauważa: "Można by się spierać, że zgodnie z tym czynnik naturalny może powodować obecne ciepłe warunki, ale dzisiejszy układ orbity tego nie potwierdza, nawet gdy się bierze pod uwagę inne czynniki naturalne". Innymi słowy, badanie "naprawdę nic nie mówi o mechanizmach współczesnego ocieplenia".
Jak mówi autor Eske Willerslev, szelf lodowy Grenlandii "nie przyczyniał się do wzrostu poziomu morza w ostatnim interglacjale. Co ważne, to nie znaczy, że nie trzeba się martwić globalnym ociepleniem w przyszłości, bo podniesienie poziomu morza o 5-6 metrów w ostatnim interglacjale musiało skądś się wziąć".
W końcu, jak ostrzega Martin Sharp, badanie "Nie dowodzi, że obecny trend ocieplenia nie jest wywołany przez człowieka". Jeśli już, to "może nas czekać jeszcze większy wzrost temperatury niż myśleliśmy".
Argument sceptyków...