W listopadzie 2009 serwery Uniwersytetu Wschodniej Anglii zostały zaatakowane i ukradziono pocztę elektroniczną. Gdy opublikowano w sieci wybór emaili klimatologów, kilka wyrazistych cytatów przyciagnęło uwagę tych, dla których globalne ocieplenie jest tylko spiskiem. Przeprowadzono kilka niezależnych dochodzeń w sprawie postępowania zamieszanych w nie naukowców. Każde oczyściło ich z wszelkich zarzutów:
- W lutym 2010 Uniwersytet Stanowy w Pennsylvanii wydał raport w sprawie wszelkich emaili z "Climategate" dotyczących Michaela Manna, profesora z wydziału meteorologii. Stwierdzono, że "nie istnieją wiarygodne dowody, że dr Mann kiedykolwiek brał pośredni albo bezpośredni udział w działanich mających na celu ukrywanie lub fałszowanie danych". Na temat "Mike's Nature trick" powiedziano: "Tak zwany 'trik' to nic innego jak metoda statystyczna użyta do połączenia dwóch albo więcej zestawów danych w uprawniony sposób, techniką sprawdzoną przez wielu naukowców w dziedzinie".
- W marcu 2010 Komisja Nauki i Techniki Izby Gmin opublikowała raport stwierdzający, że krytyka CRU jest bezzasadna, a "działania profesora Jonesa były zgodne z powszechnie przyjętą praktyką w społeczności klimatologów".
- W kwietniu 2010 uniwersytet powołał międzynarodową komisję (Scientific Assessment Panel), w porozumieniu z Royal Society i pod przewodnictwem profesora Rona Oxburgha. Raport międzynarodowego panelu oceniał spójność badań publikowanych przez CRU i nie znaleziono "żadnych dowodów umyślnych nadużyć naukowych w żadnej z prac CRU".
- W czerwcu 2010 Pennsylvania State University opublikował Final Investigation Report, w którym doszedł do wniosku, że "nie ma podstaw do oskarżeń przeciw dr Michaelowi Mannowi".
- W lipcu 2010 Uniwersytet Wschodniej Anglii wydał raport Independent Climate Change Email Review. Przebadano emaile, żeby ocenić, czy wystąpiła manipulacja lub utajnianie danych, i stwierdzono, że "Dyscyplina i uczciwość naukowców nie ulega wątpliwości".
- W lipcu 2010, amerykańska Environmental Protection Agency przebadała wiadomości i "stwierdzono, że była to tylko szczera dyskusja naukowców opracowujących zagadnienia powstające przy kompilowaniu i prezentacji dużych, złożonych zestawów danych".
- We wrześniu 2010 brytyjski rząd odpowiedział na raport Izby Gmin pod przewodnictwem Muira Russella. W kwestii ujawniania danych, okazało się, że "W przypadku CRU naukowcy nie byli uprawnieni do wydawania danych". Na temat prób korupcji w procesie recenzji: "Dowody, które widzieliśmy, nie wskazują żeby profesor Jones próbował manipulować procesem recenzji. Uczeni nie powinni być krytykowani za nieoficjalne komentarze o pracach naukowych".
- W lutym 2011 Inspektor Generalny Departamentu Handlu przeprowadził niezależny przegląd wiadomości i nie znalazł "żadnych dowodów w emailach CRU, że w NOAA niewłaściwe postępowano z danymi".
Podobnie jak wiele jest niezależnch dowodów, że ludzie powodują globalne ocieplenie, różne niezależne dochodzenia nie wykazały dowodów fałszerstwa ani spisku klimatologów.
"Trik Mike'a z Nature" i "ukrywanie spadku"
Najczęściej cytowany email Phila Jonesa omawiający dane paleoklimatyczne do rekonstrukcji dawnych temperatur (podkreślenie autora):
"Właśnie skończyłem sztuczkę Mike'a z Nature z dodawaniem prawdziwych temperatur do każdej serii na ostatnie 20 lat (czyli od 1981) i od 1961 dla Keitha żeby ukryć spadek"
"Mike's Nature trick" oznacza metodę zastosowaną w pracy napisanej pod kierunkiem Michaela Manna zamieszczonej w Nature (Mann 1998). "Trik" polega na rysowaniu ostatnich danych pomiarowych razem z odtworzonymi. Sytuuje to niedawne ocieplenie w kontekście zmian temperatury w szerszej perspektywie czasowej.
Najczęstsze nieporozumienie dotyczące wiadomości to założenie, że "decline" - "spadek" - odnosi się do spadku temperatury. W rzeczywistości mowa o spadku wiarygodności pierścieni przyrostu drzew jako wskaźnika temperatury od lat 60. Jest to zagadnienie znane jako "problem rozbieżności", gdzie pierścienie rozchodzą się z zapisem pomiarów po roku 1960. Ten problem omawia się w recenzowanej literaturze już od 1995, ze wskazaniem na zmianę wrażliwości przyrostu drzew na temperaturę w ostatnich dekadach (Briffa 1998). W ostatnich latach Wilmking 2008 zajmuje się technikami eliminacji problemu rozbieżności. Tak więc patrząc na wiadomość Phila Jonesa w kontekście omawianych kwestii, nie są to knowania klimatycznych spiskowców, ale dyskusje techniczne o obróbce danych, dostępne w recenzowanych publikacjach. Więcej o problemie rozbieżności kija hokejowego...
Trenberth: "To parodia, że nie możemy wyjaśnić braku ocieplenia"
Drugi z najczęściej cytowanych emaili pochodzi od klimatologa i jednego z głównych autorów IPCC Kevina Trenbertha. Zaznaczony cytat brzmi: "Prawda jest taka, że w tej chwili nie możemy wyjaśnić braku ocieplenia i to jest parodia że nie możemy". Najczęściej interpretuje się go tak (wśród sceptyków), że klimatolodzy potajemnie przyznają, jakoby globalne ocieplenie się zatrzymało. Trenberth w rzeczywistosci omawia napisaną niedługo wcześniej pracę o bilansie energetycznym planety - ile energii wpływa do systemu klimatycznego i gdzie trafia (Trenberth 2009).
W tej publkacji Trenberth mówi o tym, skąd wiemy, że planeta stale się ogrzewa przez podwyższony dwutlenek węgla. Jednak temperatura powierzchni wykazuje czasem krótkie okresy ochłodzenia. Jest to spowodowane wewnętrzną zmiennością, a Trenberth ubolewa nad niezdolnością systemów pomiarowych do dokładnej obserwacji całkowitego przepływu energii w układzie. Więcej o parodii Trenbertha...
Materiał dowodowy na antropogeniczne ocieplenie
Co ważne, korespondencja dotyczy garstki naukowców dyskutujących o kilku elementach danych klimatycznych. Nawet bez tych danych istnieje przemożny, spójny materiał dowodowy, mozolnie zebrany przez niezależne zespoły badawcze z całego świata.
Co udało się odkryć? Planeta stale magazynuje ciepło. Gdy dodamy całe ciepło gromadzące się w oceanach, lądach i atmosferze oraz energię topnienia lodowców i czap polarnych, przez ostatnie 40 lat przybywało ciepła w tempie 190260 GW (Murphy 2009). Biorąc pod uwagę typową elektrownię jądrową o mocy 1 GW, można sobie wyobrazić 190000 takich elektrowni bezpośrednio ogrzewających lądy i oceany, topiących lodowce i ocieplających powietrze.
Ten przyrost ciepła powoduje ubytek lodu dookoła świata, od Arktyki do Antarktyki. Grenlandia i Antarktyda tracą lód w przyspieszonym tempie (Velicogna 2009). Nawet Antarktyda Wschodnia, wcześniej uważana za zbyt zimną i stabilną, ma coraz mniejszą masę lodu (Chen 2009). Kurczenie lodowców przyspiesza. Arktycznego lodu morskiego ubywa tak szybko, że obserwacje przekraczają najgorsze przewidywania IPCC. Połączenie ogrzewania oceanów i topnienia lodu daje w wyniku wzrost poziomu morza na samej górnej granicy przewidywań.
Rosnące temperatury dotknęły gatunki zwierząt i roślin na całym świecie. Rozkład występowania roślin i wielu gatunków zwierząt przesuwa się do chłodniejszych obszarów bliżej biegunów. Ponieważ wiosna co roku zaczyna się wcześniej, gatunki reagują na przesunięcie pór roku. Naukowcy obserwują, że okresy godowe żab i ptaków, wegetacja i migracje pojawiają się coraz wcześniej (Parmeson 2003). Jest wiele innych fizycznych oznak ocieplenia na szeroką skalę. Wysokość tropopauzy, jednej z warstw atmosfery, podnosi się (Santer 2003). Arktyczna zmarzlina pokrywająca około 25% lądów na północnej półkuli ociepla się i degraduje (Walsh 2009). Poszerza się pas tropikalny (Seidel 2007). To wszystko zgadza się z globalnym ociepleniem.
Co powoduje to gromadzenie ciepła? Ludzie emitują ogromne ilości dwutlenku węgla - w 2009 było to 29 miliardów ton (CDIAC). Teoria efektu cieplarnianego przewiduje, że więcej dwutlenku węgla w atmosferze zatrzymuje energię uciekającą w przestrzeń kosmiczną. Co obserwujemy? Dwutlenek węgla pochłania pewne długości światła. Satelity od 40 lat wykrywają mniej ciepła uciekającego w tych częstotliwościach (Harries 2001, Griggs 2004, Chen 2007). Gdzie ono idzie? Z pomiarów powierzchniowych wynika, że więcej go wraca w stronę ziemi (Philipona 2004). Co znamienne, wzrost występuje na tych samych częstotliwościach (Evans 2006). Jest to ludzki odcisk palca na globalnym ociepleniu.
Jest wiele dowodów empirycznych, że globalne ocieplenie postępuje, a przyczyną jest działalność ludzka. Kilka sugestywnych emaili może doskonale odwracać uwagę, jeśli chce się uciekać od fizycznej rzeczywistości. Jednak nic nie zmieniają w naszym naukowym rozumieniu roli człowieka w globalnym ociepleniu.
Argument sceptyków...